aktualności

"Rycerz z łabędziem" wieczór z cyklu "Z podszeptu muz"


17.02.2018 r. godz. 19.00 wstęp wolny  
 
 
 
Tematem lutowej edycji Z podszeptu muz jest średniowieczny poemat odnoszący się do pierwszej wyprawy krzyżowej rozpoczętej w 1095 roku, w wyniku której zdobyto Jerozolimę.  
Krucjata będąc świętą wojną toczoną z wrogami chrześcijaństwa, sprzężoną z ideą pielgrzymki znalazła potężne odzwierciedlenie w sztuce tego okresu. Epos o Rycerzu z łabędziem (La chanson du chevalier au cygne) powstał przed końcem XII wieku na gruncie obszernego opisu pierwszej wyprawy krzyżowej, wzbogaconego o wątki mitologii greckiej, w szczególności zaś z historii o Amorze i Psyche. Historię rodu Rycerza z łabędziem rozwijali na przestrzeni następnego stulecia kolejni autorzy współtworzący wielkich rozmiarów cykl pieśni o czynach (chansons de geste).  
W 2 połowie XIII wieku motyw Rycerza z łabędziem pojawia się w poematach niemieckich łącząc ród Rycerza z łabędziem z opowiadaniem o świętym kielichu, Graalu, dając tym początek popularności postaciom Parsifala oraz jego syna Lohengrina, rycerzy na "łodzi płynącej bez żagli, wioseł, steru i majtków", ciągnionej przez łabędzia. Szczególnie zafascynowany był nimi twórca baśniowego zamku Neuschwanstein, „szalony” Ludwik II Bawarski. I te właśnie wersje opowieści posłużyły Ryszardowi Wagnerowi do stworzenia sławnej opery Lohengrin dedykowanej Franciszkowi Lisztowi.  
Wprowadzeniem w atmosferę eposu La chanson du chevalier au cygne niech będzie fragment prologu z charakterystycznymi zwrotami apelującymi o uwagę słuchaczy.  
"Słuchajcie panowie, niech was Bóg oświeci, przynoszę wam pieśń głębokiego znaczenia; nikt tak prawdziwej nie słyszał (...) Pieśń ta nie znosi gwaru, hałasu, sporów, lecz  
wymaga posłuchu i spokoju i uszanowania. Powiem wam jakie było pochodzenie Rycerza z łabędziem, także o jego braciach, jak byli okradzeni. Nigdy dotąd dobrze nie  
słyszeliście o ich urodzeniu, jak popadli w wielkie pognębienie. Dzisiaj dowiecie się tego ode mnie, do czego niech mi Bóg pomoże. Panowie słuchajcie w imię Boga, ojca  
duchowego, niech was Jezus z ręki diabła wyzwoli; śpiewają inni o okrągłym stole, o płaszczach, okrytych aksamitem i sobolami, ja wam nie będę mówił o bajkach, ani o  
kłamstwach, lecz wygłoszę wam pieśń wcale nie modnie płochą, lecz całkiem prawdziwą, ponieważ jest w historii." (tłum. Maksymilian Kawczyński)  
 
 
 
BOGUSŁAW BEDNAREK to żywa legenda Wrocławia. Jest wykładowcą uniwersyteckim, autorem dzieła „Epos europejski” i rozlicznych tekstów ze skłonnością do kuriozów jak:  
"Literackie obrazy tortur", "O profanacji ludzkich zwłok i grobów", "Przyczynek do sympozjologii", O szkodliwości "Kaczki-dziwaczki", "Węże, kolubryny, bazyliszki, kartany",  
"Dziwne biblioteki, księgi i książki". Stylowy wizerunek jegomościa w kapeluszu, w prochowcu, z cygaretką - ciepło kojarzy się też bywalcom wszelkich spotkań literackich. Sławę  
zawdzięcza przede wszystkim znakomitemu programowi telewizyjnemu z lat 90 Labirynty Kultury, którego jest współtwórcą i głównym aktorem. W minionym roku Bogusław Bednarek otrzymał medal „Zasłużony dla Wrocławia”.  
 
 
fot. Daniel Czornyj  
 
IRENEUSZ FOLUSZ jest jednym z najlepszych perkusistów flamenco w Polsce. Gra głównie na cajonie. Współtworzył wiele projektów z pogranicza flamenco, jazzu i muzyki  
etnicznej. Współpracował z Joao de Sousa i Fado Polaco, Vertical Trio, Viva Flamenco, Danza Del Fuego, Cocotier, Savilon, Flamenco Ensemble, Kinga Rataj Fado.  
Koncertował we Włoszech, Niemczech, Portugalii, Szwajcarii, Austrii i Rumunii. W wolnych chwilach zajmuje się również realizacją nagrań muzyki akustycznej.  
Ireneusz Folusz gra na cajonie - afrykańskim instrumencie, który trafił do Europy z Ameryki Południowej za sprawą niewolników.  
W Hiszpanii ta niepozorna z wyglądu, ale o wielkich walorach rytmiczno-melodycznych skrzynka perkusyjna zafascynowała wykonawców flamenco do tego stopnia, że od wielu  
lat nie wyobrażamy sobie tego gatunku muzyki bez perkusisty zasiadającego na drewnianym prostopadłościanie. Cajonista towarzyszy nie tylko gitarzystom, ale również  
pieśniarzom i tancerzom flamenco. Tradycyjnie też muzycy celtyckiego regionu Europy Północnej: Wysp Brytyjskich i francuskiej Bretanii oraz Hiszpanii północnej -Galicii,  
wykorzystują werblowe brzmienie cajonu.  
 
MACIEJ POSŁUSZNY naukę gry na gitarze rozpoczął w rodzinnym Kędzierzynie-Koźlu, a następnie we Wrocławskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Ukończył studia pedagogiczne na Uniwersytecie Opolskim oraz podyplomowe studia Muzykoterapii na Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Obecnie jest nauczycielem muzyki w British International School of Wroclaw. Jako gitarzysta obraca się w kręgach muzyki latynoskiej oraz muzyki świata. Współtworzy grupę Kumbia Mać propagującą latynoski styl cumbia. Prowadzi kursy tradycyjnej muzyki meksykańskiej wraz z Julietą Gonzalez Springer, a także z Veronicą de Larrea , występuje również na scenie  
w charakterze akompaniatora.